Dobre zaprojektowanie przestrzeni użytkowej to prawdziwa sztuka. Udało się to Wernerowi Aisslingerowi i jego zespołowi 25hours. Całkiem nowy hotel Bikini Berlin naprawdę zachwyca. „Urban jungle” czyli miejska dżungla – takie hasło inspirowało jego projektantów.  I rzeczywiście w położonym nieopodal Tiergarten i berlińskiego Zoo hotelu znajdziemy sporo zieleni, ale i industrialnych klimatów.

Co urzekło mnie najbardziej? Soczysta zieleń zasłon, pościeli, dodatków, w połączeniu z naturalnym drewnem, betonem, metalowymi lampami i surowymi sufitami. Drobne eko rozwiązania także nie pozostawiają mnie obojętną – rowery dla gości do eksplorowania miasta (o tak w Berlinie jest mnóstwo ścieżek rowerowych, a ja uwielbiam jazde na rowerze!), czy napis na mydle w płynie zachęcający do oszczedzania wody („stop the water while using me”). Studio Aisslinger, jest pięknie, tak trzymać!