Bum! Moja miłość do betonu wybuchła już jakiś czas temu. I ciągle trwa! Beton architektoniczny kojarzy się trochę z wielką płytą, trochę ze starym magazynem. Może wydawać się zimny i chropowaty. Ja jednak uwielbiam tę jego srogą surowość, która prezentuje się dobrze nie tylko w loftach. Dowód? Ta oto kuchnia na warszawskim Żoliborzu z ziołami w doniczkach, drewnianą podłogą, przyprawami w słoikach i ceramiką. Niby nowoczesna, a jednak po domowemu ciepła.
Wykonane na zamówienie betonowy blat i betonowa wyspa kuchenna marki MORGAN & MÖLLER prezentują się tu pysznie. W zasadzie grają pierwsze skrzypce. Moja minimalistyczna dusza aż westchnęła z upodobaniem. Podobno betonowy blat jest wytrzymały i wodoodporny. Łatwo utrzymać go w czystości. Naturalne wżery i przebarwienia dodają mu tylko uroku i indywidualnego smaczku. Ciekawa jestem czy można na nim bezkarnie kroić pieczywo i ustawiać gorące garnki, rondelki oraz patelnie. No i jak reaguje na dłuższe spotkanie z rozlaną z oliwą? Wie ktoś? Ma ktoś? Po cichu marzy mi się łazienka z chłodną, gładką, wypolerowaną betonową podłogą… Ach!

zdjęcia: MORGAN & MÖLLER