Jak urządzić małe mieszkanie tak by pomieścić wszystko i przy tym nie zagracić cennej przestrzeni? Dziś postaram się odpowiedzieć na to pytanie na przykładzie apartamentu na londyńskim Primerose Hill zaprojektowanego przez Amos Goldreich Architecture.
Mieszkanie ze zdjęć ma 60 metrów kwadratowych. Prawda, że wygląda tak, jakby miejsca było tam zdecydowanie więcej? To zasługa architektów z Amos Goldreich i zastosowanych przez nich rozwiązań i tricków.

  1. Po pierwsze jasne kolory! W tym konkretnym przypadku biel. Oczywiście pomalowanie pokoju na biało nie doda nam dodatkowych metrów, ale za to optycznie powiększy wnętrze. Sztuczka stara jak świat. Warto o tym pamiętać! Jasna podłoga też zadziała na plus!
  2. Po drugie duża liczba szaf i szafek. Fajnie jeśli będą one dobrze wpasowane we wnętrze (wypełnią wnęki, zleją się z otoczeniem). W zamkniętych szafkach chowamy wszystkie rzeczy i szpargały. Nic tak nie przytłacza jak niepotrzebne nagromadzenie przedmiotów.
  3. Kolejny element to lustra. Również optycznie powiększą nasze wnętrze. Pamiętajmy o tym! W sypialni ze zdjęć widać to jak na dłoni. Za lustrami skrywa się pojemna szafa!
  4. Po czwarte w pokazywanym mieszkaniu do perfekcji opanowano zasadę „dwa w jednym”. Co mam na myśli? Na przykład kuchnię połączoną z salonem (aneks) i wannę z deszczownicą i szklanym panelem (można brać prysznic lub kąpiel, co kto lubi).
  5. Ostatnia rzecz – brak zasłon i firan w mieszkaniu. Małe wnętrza to lubią! Tkaniny zawieszone na karniszach zabierają cenne centymetry. W zamian architekci zdecydowali się na shuttersy. Żaluzje i rolety też byłyby ok.

Jak się Wam podoba? Ja szczególnie jestem pod wrażeniem kącika do pracy!

zdjęcia: Rory Gardiner