Październik wprawia mnie ostatnio w stan miłego łaskotania gdzieś w okolicach serca. Krótsze dni i zmiana czasu to wprawdzie nic miłego, ale Meetblogin i ŁDF z nawiązką rekompensują te niedogodności. Kto kocha design pakuje manatki i co koń wyskoczy gna wtedy do Łodzi! W tym roku już czwarty raz w ramach Łódź Design Festiwal odbyło się spotkanie blogerów wnętrzarskich. Inicjatorką i organizatorką Meetblogin jest niezastąpiona Ula Michalak z Interiors Design. I tu ukłony dla Uli. Spiąć wszystkie wydarzenia w całość, zorganizować, wystarać się, załatwić i zawsze służyć pomocą – ona to potrafi! Szacunek! W tym roku po raz kolejny my blogerzy zajmujący się wnętrzami mogliśmy uczestniczyć w wielu spotkaniach wykładach i warsztatach w ramach naszej ulubionej tematyki. I tak między innymi kleiliśmy mozaikową kolekcję płytek wraz z marką Paradyż, dyskutowaliśmy o podróbkach razem ze Elle Decoration i firmą Ton. Wraz z Ikea robiliśmy zdjęcia martwym naturom pieczołowicie ustawionych ze słojów, talerzy, dzbanów i filiżanek, a z Barilinkiem fotografowaliśmy jedzenie. Było też sporo fajnych wykładów, motywujących przemów (power speach Dagmary Jakubczak z forelements), kreatywne ozdabianie drzwi z marką Porta (serdecznie pozdrawiam Pana, który serwował tam niezliczone ilości kawy z mlekiem). No a do tego oczywiście industrialna atmosfera festiwalowa w Art Inkubatorze na Tymienieckiego i mnóstwo wydarzeń towarzyszących. Moje hity? Wystawa retrospekcje poświęcona najnowszemu polskiemu wzornictwi z nutką retro. W tym miejscu zawsze był tłumek oglądających! Plus wystawa must have, make me, ekspozycja z rzeczami zaprojektowanymi na ekspedycję na Marsa i dobrze zaopatrzona księgarnia. Prywatnie przysłużyła mi się także bawialnia oraz sala z Mikifonem! Widzieliście? Oj działo się!
Ściskam wszystkich uczestników Meetblogin. Szkoda, że to wszystko już za nami! Dziękuję i do zobaczenia za rok!
Ps. A w wydarzeniu towarzyszyli nam:
partnerzymeetblogin