Pamiętacie te chwile z dzieciństwa? Dwa koce i prześcieradło zarzucone na krzesła jako tipi, pióropusz wycięty z brystolu, łuk własnoręcznie zrobiony z patyka i buzia wymalowana zwykłą plakatówką w wojenne barwy? O tak! Zabawy w Indian to był hit dla wielu z nas. Te emocje mogą być także udziałem naszych dzieci. Z tym, że koce nie będą już koniecznie potrzebne. Na rynku znajdziecie obecnie wiele namiotów tipi, które będą ozdobą dziecięcego pokoju i zachwycą nas i nasze pociechy!

Konstrukcja namiotu jest prosta – kilka drewnianych drągów i rozpięty na nich materiał. W tipi dla dzieci pojawiają się także okienka i ozdobne proporczyki lub pompony u góry. Wejście można zasznurować lub zamknąć zawiązując troczkami. Choć w oryginalnym, indiańskim tipi nie było podłogi to dziecięce wersje często takową mają. I dobrze, dzieciaki nie siedzą bezpośrednio na podłodze albo na trawie. Choć oczywiście przyda się jeszcze mata lub miękki kocyk dla wygody.
Od mnogości wzorów na tkaninach może zakręcić się w głowie. I tak mamy etniczne printy, zwykłe płótno, gwiazdki, kropeczki, kwiatki, a nawet koronki w tych bardziej dziewczyńskich wersjach. Tipi nie musi oczywiście służyć wyłącznie do zabawy w Indian. Doskonale urządza się w nim herbatkę dla lalek, garaż dla resoraków i wszystko to co tylko dziecięca wyobraźnia właściciela lub właścicielki podsuwa.
Kto szyje najpiękniejsze tipi? Sprawdźcie koniecznie ofertę namiotów od polskich i zagranicznych marek: Vilac, TeePee, NunuNu, Zara Home, Numero 74, Moi Mili i Ajku. Ceny? Od 280 zł do nawet 750 zł. Moim zdaniem jeśli tylko macie dość miejsca w domu warto!

Na zdjęciu głównym tipi z ZARA HOME