Włoska commedia dell’arte pełna jest charakterystycznych postaci: Colombina, Pantalone, Pierrot, Poliszynel i wreszcie zabawny Arlekin. Strój tego ostatniego uszyty jest z rombów lub trójkątów. Ale do rzeczy! Do czego zmierzam pisząc tutaj o teatrze? Ano do tych rombów właśnie! Bo ostatnio gdzie nie spojrzę to je widzę! Też tak macie? Hot trend spotted!

Romby występują najcześciej w czarno-białej konfiguracji, ale sporo też wersji różnokolorowych zarówno intensywnych jak i tych pastelowych. Świetnie wypadają w roli głównej na pościeli, narzutach, tapetach, kocykach i poduchach. Nie gorzej idzie im także na ozdobnych puszkach czy pojemnikach. Romby dość dobrze znoszą towarzystwo innych wzorów. Nie należy jednak popadać w przesadę. No chyba, że zależy nam na pełnym rozmaitych deseni miszmaszu. Ponadto romby świetnie sprawdzą się jako motyw dekoracyjny w dziecięcym pokoju – spójrzcie tylko na kosz na zabawki lub pranie od Elodie Details i klauna od Maileg!
Co ciekawe, dużo rombów znajdziecie w kolekcjach skandynawskich marek (Maileg, Bloomingville, Ferm Living, Tiger, Elodie Details).