Jeśli interesujecie się tematyką wnętrz, renowacją starych mebli albo zdarzyło Wam się po prostu szukać farby do przemalowania ulubionego choć nieco już odrapanego krzesła to z pewnością natknęliście się na informację o farbach kredowych Annie Sloan. Te farby są nietoksyczne i co chyba najważniejsze można nimi pomalować w zasadzie każdą powierzchnię bez uprzedniego gruntowania czy szlifowania. Annie Sloan wymyśliła ich recepturę 25 lat temu! Pod koniec zeszłego roku Annie gościła w Warszawie. Nie mogłam więc nie skorzystać z okazji i nie zadać kilku pytań projektantce. Dziś zapraszam na mój mini wywiad.   :)

Dlaczego farby kredowe?
Annie Sloan: Chciałam zrobić farbę, która byłaby bardzo elastyczna. Udało mi się stworzyć jedną farbę do wielu zastosowań. Moje farby Chalk Paint™ można stosować w wielu technikach. Można nakładać je grubo lub cienko, można malować z teksturą lub na gładko. Można uzyskać spękania lub efekt sprania a także używać ich z szablonami albo do farbowania tkanin.

Czy ma Pani swój ulubiony kolor?
Annie Sloan: Nie mam ulubionego koloru. Mam za to kolory, które lubię w danej chwili. Aktualnie są to zielenie – od ziemistej do limonkowej, idealne do uzyskania z miksów Chalk Paint™.

Czy coś Panią szczególnie inspiruje?
Annie Sloan: Kolory inspirują mnie cały czas. Ich kombinacje, które widzę na budynkach, ubraniach czy starych obrazach. To może być wszędzie, naprawdę! Już sam rzut okiem na dwa kolory sprawia, że myślę – „O, te dwa świetnie ze sobą wyglądają” i zachęca do malowania.

Czy ma Pani ulubioną książkę? Co to takiego?
Annie Sloan: Nie rozumiem jak można mieć jedną ulubioną książkę, skoro mogą one być o tak różnych rzeczach jak poezja lub nauka. Do tego w zależności od momentu potrzebujemy różnych książek. W mojej łazience mam album o Luwrze, który uwielbiam otwierać i podziwiać na dowolnej stronie. To książka, do której ciągle wracam, więc chyba jedna z moich ulubionych.

Czy ma Pani piosenkę, której lubi Pani słuchać podczas pracy?
Annie Sloan: Słucham róznych rzeczy: Bacha, Mozarta, współczesnej muzyki wiolonczelowej i starego bluesa – bardzo osobliwie. Moi dwaj synowie: Djrum i Chad Valley to muzycy, więc kocham także to, co oni tworzą.

Dziękuję za rozmowę!

W galerii znajdziecie trochę mebli pomalowanych kredowymi farbami Annie Sloan. Trzy ostatnie zdjęcia to już normandzki dom projektantki. Piękny prawda? Annie na co dzień mieszka w UK.
fot. materiały prasowe